Ateizm we wszystkich odcieniach

Jak naprawdę brzmiało 10 przykazań?

Zmienia się moda, upodobania, mentalność… a przykazania? Zaskakujące, jak kiedyś brzmiało 10 przykazań i jak bardzo się zmieniły od czasu ich pierwszego spisania.

10 przykazań - mozaika

Mozaika przedstawiająca Mojżesza otrzymującego 10 przykazań,
Prior Health Sciences Library.
Zdjęcie: tommarker/Creative Commons

Nie wszyscy wiedzą, że 10 przykazań brzmiało kiedyś zupełnie inaczej niż obecnie. Ludziom, zwłaszcza katolikom, wydaje się oczywiste, że ten zbiór “boskich nakazów i zakazów” jest dziś znany dokładnie w takiej formie, w jakiej został spisany przed setkami lat.

Zakaz tworzenia podobizn boga “zazdrosnego”, który ukarze dzieci na grzechy rodziców

A więc porównajmy dwie spośród wielu różnych wersji 10 przykazań: tę zapisaną pierwotnie w tłumaczeniu “Biblii Tysiąclecia” (cytaty oznaczone przez BT) oraz aktualnie głoszoną przez Kościół Katolicki, znaną powszechnie z lekcji religii w szkołach (KK).

 I. Nie będziesz miał bogów innych oprócz Mnie. (BT)

I. Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną. (KK)

Pierwsze przykazanie wydaje się podobne w obu przekładach, a zmiany mogłyby wynikać z upływu czasu i niedokładności tłumaczeń oryginalnego tekstu. Dalej jednak mamy przykazanie drugie:

II. Nie uczynisz sobie posągu ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko albo na ziemi nisko, lub w wodzie poniżej ziemi. Nie będziesz oddawał im pokłonu ani służył. Bo Ja jestem Pan, Bóg twój, Bóg zazdrosny, karzący nieprawość ojców na synach w trzecim i w czwartym pokoleniu – tych, którzy Mnie nienawidzą, a który okazuje łaskę w tysiącznym pokoleniu tym, którzy Mnie miłują i strzegą moich przykazań. (przykazanie usunięte w 725 roku) (BT)

II. Nie będziesz brał imienia Pana Boga twego nadaremno. (KK)

Skąd tak drastyczne skrócenie i zmiana treści przykazania? Otóż w oryginale przykazanie to zakazywało tworzenia podobizn boga, takich jak posągi czy obrazy. Kłóciło się również z ideą stawiania kapliczek przydrożnych, czy figurek. Usunięto więc niewygodne fragmenty, zastępując je jedynie zakazem słownego używania imienia boga, które w rzeczywistości pojawiało się w trzecim przykazaniu. Co ciekawe, muzułmanie do dziś używają pierwotnej wersji tego przykazania (oni również uważają Torę za jedną ze świętych ksiąg), przez co zakazane jest u nich tworzenie wizerunków np. proroka Mahometa.

Dalej, “Ja jestem Pan, Bóg twój, Bóg zazdrosny, karzący nieprawość ojców na synach w trzecim i w czwartym pokoleniu”, nie stawiają boga w dobrym świetle z punktu widzenia dzisiejszej moralności – zazdrosny bóg, karzący dzieci i wnuki za zbrodnie ojców.

III. Nie będziesz brał imienia Pana, Boga twego, do czczych rzeczy, bo nie dozwoli Pan, by pozostał bezkarny ten, kto bierze Jego imię do czczych rzeczy. (BT)

III.Pamiętaj, abyś dzień święty święcił. (KK)

W oryginalnym trzecim przykazaniu pojawia się drugie przykazanie obecnego przekładu. Po usunięciu prawdziwego drugiego przykazania trzeba było bowiem zapchać czymś powstałą lukę – przepisano więc trzecie przykazanie z “Biblii Tysiąclecia” jako nowe drugie przykazanie. To z kolei spowodowało brak trzeciego przykazania, które uzupełniono nową treścią, zaczerpniętą tym razem z czwartego przykazania itd. Na koniec rozbito dziesiąte przykazanie na dwa osobne przykazania i rachunek się zgadzał, mimo wykreślenia z listy jednego z pierwotnych przykazań.

Bóg akceptuje niewolnictwo

Chyba najbardziej porażający wydaje się pierwotny tekst przykazania czwartego (w późniejszej wersji zapisanego jako przykazanie trzecie, z racji na usunięcie jednego z przykazań, o czym było w poprzednim akapicie):

IV. Będziesz zważał na szabat, aby go święcić, jak ci nakazał Pan, Bóg twój. Sześć dni będziesz pracował i wykonywał wszelką twą pracę, lecz w siódmym dniu jest szabat Pana, Boga twego. Nie będziesz wykonywał żadnej pracy ani ty, ani twój syn, ani twoja córka, ani twój sługa, ani twoja służąca, ani twój wół, ani twój osioł, ani żadne twoje zwierzę, ani obcy, który przebywa w twoich bramach; aby wypoczął twój niewolnik i twoja niewolnica, jak i ty. Pamiętaj, że byłeś niewolnikiem w ziemi egipskiej i wyprowadził cię stamtąd Pan, Bóg twój, ręką mocną i wyciągniętym ramieniem: przeto ci nakazał Pan, Bóg twój, strzec dnia szabatu. (BT)

III.Pamiętaj, abyś dzień święty święcił. (KK)

Nie byłoby nic strasznego w nakazie odpoczynku siódmego dnia tygodnia. Jednak w czasie wyliczania osób, którym należy dać tego dnia wolne pojawiają się również “twój niewolnik oraz twoja niewolnica”. Autor tych słów nie tylko wie więc o powszechnym zwyczaju posiadania niewolników przez wyznawców dekalogu, ale również na to przyzwala. Wymaga jedynie, aby dać im wolne jeden dzień w tygodniu ich niewolniczej pracy. Z oczywistych względów Kościół Katolicki musiał zupełnie wykreślić ten, sankcjonujący niewolnictwo jako coś normalnego i moralnie poprawnego, fragment.

Wzmianka o niewolnikach pojawia się jednak nie tylko w tym przykazaniu:

X. Nie będziesz pożądał żony swojego bliźniego. Nie będziesz pragnął domu swojego bliźniego ani jego pola, ani jego niewolnika, ani jego niewolnicy, ani jego wołu, ani jego osła, ani żadnej rzeczy, która należy do twojego bliźniego. (BT)

IX. Nie pożądaj żony bliźniego swego. (KK)

X. Ani żadnej rzeczy, która jego jest. (KK)

Tym razem zmyślnie pominięto niewolników ujmując ich razem z wołami, osłami i polami jako “rzeczy, która jego jest”.

 Bóg pozwala zabijać?

Warta uwagi jest jeszcze jedna kwestia. Oryginalne hebrajskie “Lo tircach” pojawiające się w Torze oznacza “nie morduj”. Słowom “nie zabijaj” odpowiadałoby “Lo taharog”. Kiedy przyjrzymy się Staremu Testamentowi widzimy od razu, że przykazanie to w obecnej wersji po prostu nie miałoby racji bytu – starotestamentowy bóg wielokrotnie przecież nakazywał zabijanie wrogów,  a nawet wybijanie mieszkańców całych miast, łącznie z kobietami i dziećmi. Wersja “nie zabijaj” jest kolejnym naginaniem oryginalnego tekstu tak, by pasował do obecnej mentalności i moralności, tak różnej zarówno od dawnych przekonań jak i pierwotnej wersji dekalogu.

A oto reszta przykazań w porównaniu:

V. Czcij swego ojca i swoją matkę, jak ci nakazał Pan, Bóg twój, abyś długo żył i aby ci się dobrze powodziło na ziemi, którą ci daje Pan, Bóg twój. (BT)

IV. Czcij ojca swego i matkę swoją. (KK)

V. Nie zabijaj. (KK)

VI. Nie będziesz zabijał. (BT)

VI. Nie cudzołóż. (KK)

VII. Nie będziesz cudzołożył. (BT)

VII. Nie kradnij (KK)

VIII. Nie będziesz kradł. (BT)

VIII. Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu. (KK)

IX. Jako świadek nie będziesz mówił przeciw bliźniemu twemu kłamstwa. (BT)

A więc – co zostało z oryginału?

Trzeba przyznać, że naprawdę niewiele. Zmianie ulegały nie tylko pojedyncze słowa i konteksty – wykreślano całe zdania (a nawet całość jednego z przykazań), rozbijano i przesuwano poszczególne przykazania, wykreślano ich kluczowe fragmenty. Z jednej strony wydaje się to niezwykle rażące i niezrozumiałe – jak tak ważny fragment Starego Testamentu jak dekalog mógł ulec tak daleko idącym transformacjom?

Z drugiej strony jednak musimy zrozumieć, że jest to tylko zbiór reguł pisanych przez ludzi żyjących w konkretnych czasach, w konkretnym miejscu na Ziemi. Odnosi się do ich pojmowanej, nieuniwersalnej, moralności, której dziś praktycznie nikt nie byłby w stanie zaakceptować (wystarczy wspomnieć niewolników). Zajmuje się ich problemami, akcentuje rzeczy które dziś byśmy pominęli, jak woły czy osły, nie mówi też nic o problemach które pojawiły się we współczesnym świecie, a nie istniały wówczas.

To wszystko Kościół próbuje “skorygować” żonglując i coraz bardziej modyfikując źródłowy tekst, którego powoli ciężko się dopatrzeć w coraz to nowych i nowych wersjach, powstających nieprzerwanie aż do dziś (wystarczy wspomnieć wydawany ostatnio tzw. “Nowy Katechizm”, który jednak jeszcze nie zdążył się przyjąć).

Dekalog jest jak książka, do której kolejni papieże przez setki lat wprowadzali swoje “poprawki edytorskie”,
aby nagiąć go do zmieniającej się wokół ludzkiej moralności.
Zdjęcie: Chris Radcliff/Creative Commons

 

 

Piotr Folwarniak, polgraphic.com

Jak naprawdę brzmiało 10 przykazań?
27 głosów, 3.59 średnia ocen (wynik: 71%)
Przeczytaj również:

Wasze komentarze (27)

  1. Kościół jest Królestwem Mesjasza, który zgodnie z zapewnieniem Chrystusa otrzymał Ducha Świętego, który Kościół: umacnia, uświęca, prowadzi i strzeże. Jednym słowem wszystko jest w porządku :-) Obowiązujący Dekalog jest tym, który wierni mają przestrzegać i nie ma się co nad tym szczególnie rozwodzić…

  2. Manual Duenas pisze:

    Mam nadzieje że coś podobnego jeszcze się pojawi

  3. koles pisze:

    Jeżeli mowa jest o oryginale to powinny być tu przykazania napisane w oryginalnym języku wraz z różnymi możliwymi tłumaczeniami ponieważ nie da się wszystkich zdań w Bibli przetłumaczyć w “stosunku 1 do 1″.

  4. Bog'na pisze:

    Hej ! – Mysle, ze to jeszcze nie tak.. , nie tak do konca. Tlumaczenia sa rozne, a jak sie dobrac do oryginalnego ?!.. – Przemyslec wiec samemu.., doglebnie . .. – Mi wychodzi (- bo przeciez nawet mrowki nie umiem stworzyc, a co dopiero czlowieka !..) : Nie zabijaj !!! Zewnetrznych wrogow, jesli juz masz, unieszkodliw ! Nie mordoj. …..A jesli juz cos musisz.., bos zly i wsciekly.., to zabijaj wrogow w siebie ! —– – Tak mi wychodzi.., ;) :), ..choc i wewnetrznych pewnie lepiej wychowac ! – i ich silami wzmocniac Siebie….., tzn : Milosc.

  5. Paweł pisze:

    Ludzie czy wy nie widzicie co robicie? Piszecie owszem o katolikach, ale nie o protestantach, ktorzy wlasnie korzystaja z Tysiąclecia. Pozdrawiam

  6. luna pisze:

    A wlasciwie dlaczego mielibysmy wierzyc w boga? Oprocz slow, nic a nic nie przemawia za jego istnieniem,zadnych dowodow,absolutnie nic.To po pierwsze a po drugie nie wyobrazam sobie wiary w takiego boga jakiego opisuje biblia.Za ateizmem przemawiaja fakty,wiedza naukowa .Chcialbym wierzyc,ze posiadasz niezbedna wiedze z zakresu astronomi,przyrody,fizyki czy histori ziemi,ale z tego co napisales wnioskuje ze wiedzy na przytoczone tematy nie masz zadnej. Brak wiedzy jest charakterystyczna cecha duzej czesci wierzacych.Jak zatem z wami dyskutowac? Ja przynajmniej znam po czesci tresc waszej bibli.

  7. przemo pisze:

    Jestem ateistą, żeby było jasne, ale chciałbym zwrócić uwagę na jeden dość istotny szczegół. W tekście napisane jest “Nie uczynisz sobie posągu ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko albo na ziemi nisko (…)”, i dalej: “Bo Ja jestem Pan, Bóg twój, Bóg zazdrosny (…)”. Czytając (ze zrozumieniem!) z tego fragmentu tekstu wynika, że Bóg zakazuje tworzenia obrazów czy posągów różnych zwierząt (ptaków, ryb), przedmiotów, ludzi itp., ale nie samego Boga! Co więcej argumentuje to tym, że jest zazdrosny! Wywnioskować można zatem, że chodzi mu o posągi mogące być otoczone kultem przez ludzi a nie przedstawiające “jedynego, prawdziwego Boga”. Można zatem dojść do wniosku, że jest to powtórzenie pierwszego przykazania: nie będziesz miał bogów cudzych przede mną —> nie będziesz tworzył posągów innych bóstw, do których będziesz się modlił. Nie umniejsza to jednak kontrowersji związanych z dalszą jego częścią i tym jak ten Bóg jest miłosierny :)
    A i wiem wiem, rozumienie dosłowne, rozumienie metaforyczne itp itd, ale trzeba być konsekwentnym, albo się coś uznaje za tekst dosłowny, albo za metaforyczny. (Nie dotyczy KK)

    • Sławek pisze:

      A jak wygląda Bóg ? (18): Boga nikt nigdy nie widział, Ten Jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca, /o Nim/ POUCZYŁ. [Biblia Tysiąclecia III, J 1]

    • Sławek pisze:

      (20): I znowu rzekł: Nie będziesz mógł oglądać mojego oblicza, gdyż żaden człowiek nie może oglądać mojego oblicza i pozostać przy życiu. [Biblia Tysiąclecia III, Wj 33]

      • Igor pisze:

        W takim razie ci którzy oglądali Jezusa powinni paść trupem na miejscu…

        • Anam pisze:

          Całun Turyński jest potwierdzony naukowo sprawdźcie to….kiedy Bóg przekazywał przykazania Mojżeszowi zakazał komukolwiek zbliżać się do GÓRY SYNAJ!!! powiedział ,że ktokolwiek na niego spojrzy zostanie strawiony przez jego !!!OGIEŃ!!! Mojżesz poznał swoją żonę Teneryfę pod tą górą , ta góra to góra miłości , głaz którego nie może podnieść nawet !!!BÓG OJCIEC!!!!
          ZACZNIJCIE MIEĆ WĄTPLIWOŚCI SZATAN JEST SPRYTNY I ROBI WAS W CHUUUUUUU……!!!!!!!! Rrrr…. ziomek to ,że nie chodzisz do kościoła nie znaczy ,że Bóg Cie nie zna , trzymaj się mocno i nauczaj wszystkich katoli w Twoim otoczeniu , tym durniom nawet nie chce się zajrzeć w google….załamka ;)
          POKÓJ!
          p.s. wpis dla myślących….
          pozdr
          DJ GOodbustar ;)

        • Karol pisze:

          Jezus dla ateistów to postać historyczna nic więcej żaden Syn Boży bo go niema

      • IWONA pisze:

        W tym cytacie jest mowa o Bożym Obliczu (twarzy) a nie o OSOBIE.A przecież w swojej OSOBIE objawiał się wielu prorokom i przemawiał do nich np.w gorejacym krzewie do MOJŻESZA.

  8. teo pisze:

    Szkoda, że nie odbieracie części Dekalogu jako uniwersalnych prawd moralnych…

    Nie ma niczego bardziej głupiego od skrajnych twierdzeń – niczym nie różnicie się od katolików czy innych talibów.
    wielcy mi ateiści… załóżcie stronę hipokryci.org

    jest w was więcej nienawiści, więcej zacietrzewienia i pogardy dla ludzi niż u muzułmanów…

    • Anno pisze:

      Czy fakt, że nie przyklaskuję bajkom napisanym przez jakiś gości w namiotach na pustyni, którzy chcieli przy ich pomocy kontrolować innych oznacza że jestem nienawistny i zacietrzewiony? Sam jesteś tak miłosierny i dobry, a obrzucasz nie tylko ateistów ale i inne wyznania (tutaj muzułmanów, jako całość) określeniami jak “nienawistni” czy “innych talibów” – nie jest to pogarda? Może jednak zacznij od siebie?

      I nie. Nie odbieram tekstu o tym jak traktować niewolników jako “uniwersalnych praw moralnych”, które co 100 lat Kościół nagina żeby sprostać normom moralnym…

      I mówię to jako ja. Inny ateista może mieć inny pogląd. Tylko wierzący w daną wiarę mają je narzucone z góry przez swoich patryjarchów.

    • luna pisze:

      Moglbys nie ublizac nam ateistom? Ostatecznie to za 99 % zla na swiecie odpowiadaja ludzie wierzacy w boga wiec nie wyjezdzaj tu z dekalogiem.Ja staram sie byc dobrym czlowiekiem bez twijego dekalogu i jakos mi to wychodzi

      • Damian pisze:

        @luna Uwielbiam te wyciągnięte z pomiędzy pośladków statystyki “Ostatecznie to za 99 % zła na świecie odpowiadają ludzie wierzący w boga”. Chętnie się zapoznam z publikacją i metodologią badań o których wspominasz. Kompromitujesz się w ten sposób i innych ateistów bo brak argumentów nadrabiasz zmyślaniem faktów brawo!. Pozwól, że szybko to skoryguję Komunistyczne Chiny mają 1,3 miliarda ludzi. Raczej nie ma tam wielu wierzących, a Arkadią bym tego miejsca nie nazwał…
        @Anno Nikt Ci nie karze przyklaskiwać, ale jak ktoś mówi, że nie chce kraść, zabijać czy kłamać to co Cię obchodzą jego powody? Jak dla mnie nawet latający potwór spaghetti mógł mu to powiedzieć.
        @teo Miło widzieć, że są jeszcze intelektualiści na tym świecie :)

      • krzeslo pisze:

        Masz jakieś dane potwierdzające te 99%? O jakiego boga ci chodzi?

  9. Szatan pisze:

    Koniec końców pierwotnie pismo było świetne ;)) – dobrze się pali.

  10. szczepan pisze:

    Nigdy nie czytalas 10eciu przykazań w oryginale. W biblii jest jasno napisane zebys nie pozadala moich niewolnic i niewolnikow.

    • Attero pisze:

      A ty czytałeś? Ja nigdy nie widziałem oryginału Biblii, albo nawet jakiegoś starego przekładu z X wieku. Chciałbym zobaczyć.

      • gal pisze:

        a cz dla wierzącego przypadkiem nie jest najważniejsza wiara ,czy tworzenie przykazań nie ma na celu podporządkowania sobie wyznawców co z naważniejszym przykazaniem miłuj bliżniego swego jak siebie samego.Mnie brakuje właśnie takiego niewygodnego przykazania w dekalogu.A Jezus sam wskazał na jego brak w pierwszym kontakcie z jawnogrzesznicą/która ktoś nazwał magdaleną bo trzeba było zdetronizowac kobiety myślące ironią jest fakt że ewangelia zakazana jest podstawą wiary chrześcijańskiej/

  11. Mary pisze:

    Bzdety dyktowane przez szatana. Jak brzmi 10 przykazań? Tak jak w Piśmie ŚW. KONIEC!

  12. Leon pisze:

    Autor tego artykułu też przeinaczył trochę historię dekalogu bo nie zacytował w oryginale pierwszego przykazania które zostało całkowicie usunięte przez KK ale reszta kościelnej “twórczości” jest ciekawa.

(Odpowiedz Cofnij komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>